Najlepsze reklamy aut

luty 26, 2008

Oto moje absolutnie subiektywny top 5 najlepszych reklam samochodów.

#1 Peugeot 206 - czy ktoś jeszcze pamięta jak ze starego rzęcha (hindustan model ambasador chyba) zrobić super brykę.

#2 Honda Accord - czyli co można złożyć z części samochodowych

#3  Citroen C4 - Tańczący transformers z prawdziwego zdarzenia

#4 Ford Focus - przerobiony na prawdziwe instrumenty.

#5 Toyota Vios - po prostu irresistible

Katyń nie dostał oskara - tak mniej więcej zaczyna się połowa dzisiejszych notek odnośnie wczorajszej gali. I dobrze. Katyń mimo całego zamieszania wokół niego średnio mi się podobał. Oczywiście wart jest obejrzenia ze względu na temat jaki porusza. I każdy szanujący się obywatel powinien go zobaczyć.

Za to pojawili się nowi bohaterzy. Twórcy filmu animowanego “Piotruś i wilk”. Oskar jak najbardziej zasłużony, w każdym ujęciu widać ogromne zaangażowanie i ogrom pracy jaki autorzy włożyli aby uzyskać taki (powalający) efekt. Cieszy mnie że Polska kinematografia to nie tylko lekkie romantyczne komedie, filmy o trudach życia, albo adaptacje lektur szkolnych.

Tyle o naszych Polskich akcentach na tegorocznym rozdaniu Oskarów, teraz czas na wielkich zwycięzców czyli braci Coen. Oczywiście zasłużenie nie znam nikogo kto nie widziałby choć jednego z ich filmów. “To nie jest kraj dla starych ludzi” nie jest może filmem fenomenalnym jednak zdecydowanie jednym z najlepszych w ciągu ostatnich kilku lat. Chciałbym wspomnieć również o “Aż poleje się krew” z doskonałą rolą Daniela Day-Lewis’a który notabene za tą właśnie role dostał oskara.

Jeszcze może słówko o samej gali. Ludzie ile to może trwać przejście po czerwonym dywanie 3h i sama gala prawie 4h razem siedem godzin. Jak kładłem się spać to gala dopiero się zaczynała. Jak wstałem dobiegała końca. Po prostu współczuje gwiazdą które wchodziły jako pierwsze.

It’s a BIG ad!

luty 25, 2008

Moja zdecydowanie najulubiensza reklama.  Carlton Draught - It’s A Big ad!  W tle O fortuna - Carla Orffa

Nowy rekord

luty 24, 2008

Dziś padł nowy rekord odwiedzin po raz pierwszy od powstania bloga liczba jest trzycyfrowa. Dziękuje wszystkim 142 osobom które zdecydowały się tu dzisiaj zajrzeć.

Zakochałem się

luty 24, 2008

Idę sobie ulicą patrze a ona stoi tam po drugiej stronie ulicy. Stała zwyczajnie pośród innych, jednak od razu wiedziałem, że liczy się tylko ona. Dostojna i drapieżna zarazem, esencja piękna. Podchodzę bliżej. Serce bije mi jak młotem. Rozkoszuje się każdą chwilą w jej obecności. Wiem że nigdy nie będzie moja. To zupełnie inna liga. Jednak nie mogę się powstrzymać. Zawładnęła mną bez reszty. Delikatnie muskam ją na pożegnanie i odchodzę. Jutro znowu przyjdę a ona dalej będzie tam stała. Zawsze stoi.

audir8_0071.jpg

Miałem okazję dzisiaj z bliska obejrzeć Audi r8. Zdjęcia nawet w połowie nie oddają piękna tego samochodu. Po nieudanej tt’ce audi wraca w wielkim stylu samochód jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Agresywna sylwetka nie pozostawia wątpliwości, że jest to rasowe sportowe auto. Dodaj do tego jeszcze ponad 400 konny silnik i uzyskujesz samochód niemal że idealny.
Na zakończenie może jeszcze tylko cena - niecałe pół miliona PLN’ów

Ostatnio pojawiły się w sieci reklamy nowego operatora wirtualnego King mobile. Reklamującego się jako coś tylko dla prawdziwych mężczyzn. Spot wzorowany na kampaniach promujących piwo i posiada wszystko co powinien aby zainteresować facetów. Pomysł, humor, coś o stosunkach damsko męskich z przymrużeniem oka, oraz obowiązkowo kilka seksownych dziewczyn. Obejrzyjmy ?


http://www.mobilking.pl/reklamy-telewizyjne,reklama.html

Reklama jest doskonałą 10/10 i napewno niedługo osiągnie status kultowej. Pewnie zaraz pojawią się głosy feministek że skandal, że jest szowinistyczna, przedmiotowo traktuje kobiety itd. itp. Jednak reklama musi trochę szokować wzbudzać emocję (a tak na marginesie między nami facetami Czy to wszystko to nie jest szczera prawda?).

Reklama spełniła swoje zadanie i zainteresowała potencjalnego klienta mnie teraz czas sprawdzić jak wygląda oferta DLA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY nowej sieci.

Minuta rozmowy 50gr sms 15gr czyli nic rewelacyjnego oferta play jest zbliżona cenowo. Starter kosztuje 20zł w zamian oprócz karty sim i 20zł na rozmowy i smsy, mnóstwo dodatków smycz, metalowe pudełko, plakat, naklejka i breloczek.

Gratisy zawsze były dobrym sposobem na przyciągnięcie ludzi jednak wątpię czy zda to egzamin w końcu na co człowiekowi 30 smyczy, 150 breloczków a …e? nie mam ani jednego metalowego pudełka więc może jednak…coś w tym jest.

No te teraz co tygryski lubią najbardziej hit który ma spowodować że każdy macho w mieście przejdzie do nowej sieci:

I tu wielkie rozczarowanie … nic nowego po prostu serwisy sms o sporcie kilka tepet i motywów z płcią piękną w roli głównej.

Podsumowując nie wróżę nowej marce świetlanej przyszłości. Podobno nasycenie rynku telefonów komórkowych w Polsce

przekroczyło 100% co oznacza że coraz trudniej o klienta.

minusy:
1. Nie oferuje telefonów po atrakcyjnych cenach

2. Ceny są porównywalne

3 Ere ma podobno zastąpić t-mobile czy pojawi się silny konkurent na rynku

4 Obawiam się że serwisy sms nie będą w stanie dorównać tym tworzonym przez plus gsm oraz obecnego lidera orange.

plus

+ fajne dodatki

+ dzięki skierowaniu do konkretniej grupy klientów i ciekawej kampanii ma szanse na wypełnienie niszy na rynku

Powiem w prost i bez ogródek irytuje mnie fakt konieczności patrzenia kasjerom na ręce.

Dziś w sklepie prawie zostałem oszukany na złotówkę. Pani oczywiście zarzekała się że to tylko pomyłka jak to się mogło stać, itp. W sumie nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt ze takie coś spotyka mnie non stop w tym tygodniu jakieś 3 razy. I za każdym razem to samo. Zastanawiam się czy nabijanie na kasę produktów po zawyżonej cenie albo większej ilości to norma czy to ja mam coś takiego w oczach że prowokuje. Osobiście obstawiam to pierwsze gdyż a) w moim osiedlowym markecie gdzie pracownikami właściwie są sądzi, znajomi nigdy mi się to nie zdażyło b) scenariusz jest zawsze taki sam. Na boga oni muszą mieć z tego jakieś szkolenia. Wystarczy że człowiek rozejrzy się za jakąś paczką gum albo przeszukuje kieszenie aby wydobyć trochę drobnych a sekundę potem okazuje się że kupiło się 2kg pomidorów a nie 1,5 albo chleb nagle podrożał z 2 do 3zł a potem wyświechtany tekst “oj oj jak to się mogło stać, nigdy to się dotąd nie zdarzyło…”

Druga sprawa to bezczelność ja rozumiem że jak ktoś ma pełen koszyk to pewnie nawet nie zauważy że jest o 2 zł za dużo albo nie będzie mi się chciało kłócić ale jak taki student jak ja kupuje chleb za 2zł mleko za 2,50 1 pomidora za najwyżej 1pln i cebule a w dodatku codziennie zakupy codziennie wyglądają tak samo to zdaję sobie sprawę że rachunek nie powinien przekroczyć 6Pln, więc paragon na 7,29 przywita lekką zdziwką.Co innego pijanych studentów w nocy dokupujących piwa (Pozdrowienia dla personelu Piotra i Pawła).

Rada dla kasjerów (tej nieuczciwiej części oczywiście ) albo przestańcie okradać klientów albo róbcie to umiejętnie…

Przez przypadek trafiłem na jakiś sennik w sieci i tak z czystej ciekawości sprawdziłem kilka haseł

i tak na przykład jeżeli śni wam się zimniutkie piwko co zdarza mi się wyjątkowo często w upalne dni(nawet na jawie) to w może to oznaczać :

jasne - nadejdzie list lub jakaś wiadomość

ciemne - dobre dochody i poprawa waarunków pracy

rozlać - czekają cię przykrości

słodkie - oczekuj wygranej

Jeśli chodzi o winko

pić - Beztroskie czasy lub nowe znajomości lub przyjaźnie lub zadowolenie lub dobre zdrowie

rozlanie - zmarnowane szczęście (co to znaczy nie wiem ale chyba źle)

Czerwone - dobry humor nie angażuj się w wątpliwe rozrywki lub przyjemnoś

Białe - zadowolenie Upić się - protekcja możnych lub bliskie szczęście

Czyli generalnie śnimy o ciemnym słodkim piwie najlepiej Fortuna Czarne lub jakimś dobrym winku w dużych ilościach a przede wszystkim nie rozlewamy ale chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.

Natomiast wódka wróży już pochopne wydatki lub że coś nam zaszkodzi (najpewniej sama wódka)

i jeszcze kilka może

abecadło jest zapowiedzią osiągnięcia sukcesu w dziedzinach artystycznych, Cytadela zostaniesz wkrótce wezwany do sądu na świadka, co nie będzie szczególnie miłe dla Ciebie lub uwięzienie czy areszt, Darń 0znaka bogactwa i dostatku, znajdującego się w zasięgu Twojej ręki, Dublety (Pary) coś przeniknęło do Twojej świadomości, chęć uleczania, Pracować w hucie jesteś wyzyskiwany, Jurysta (cokolwiek to jest) czeka cię proces, Metro będziesz się mógł poruszać tylko po drogach z góry ustalonych, Ocet kłopoty ze zdrowiem, Śmietana wielki zysk lub wielki spadek lub trafisz w ciekawe i bogate intelektualnie towarzystwo , Wymiona niespodziewany podarunek od miłej osoby lub nagły wzrost zysków w interesach. No i wystarczy tych zabobonów.

A tak na serio czy komuś kiedykolwiek śniła się darń, śmietana albo wymiona?

ps. Mały bonus Inżynier - Spryt przyniesie Ci korzyści lub uwieńczenie Twoich kalkulacji sukcesem. I to jest mój sen na

dzisiejszą noc

Uderz w puchara

luty 18, 2008

Dziś jest dzień zwycięstwa. Codzienne problemy wyblakły i straciły na znaczeniu. Nadszedł czas świętowania. A najlepiej świętować oczywiście w stylu studenckim. Jak studenci świętują nie trzeba nikomu chyba tłumaczyć.

Nareszcie koniec sesji. Można spokojnie wrócić do sielskiego “studiowana”. Ludzie co to była za batalia konflikt na miarę wojny zimowej. Trzy długie tygodnie kilka zaliczeń tyleż samo egzaminów, kilkanaście poprawek, i kilkadziesiąt bezpowrotnie straconych godzin. Udało się przetrwać, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Część nie wytrzymała napięcia i będzie musiała opuścić swoją Alma Mater. Dla niektórych koszmar powróci za rok ze zdwojoną siłą. Paru jeszcze walczy, zabarykadowali się w dziekanacie i szykują się do ostatecznego rozrachunku. I na toast za ich zdrowie znajdzie się miejsce dziś wieczorem.

Każdy kto myśli że zadanie egzaminów jest jedyną trudnością w czasie sesji jest w błędzie. Prawdziwa szkoła życia zaczyna się gdy człowiek egzamin już zda i nadchodzi okres wpisów. Skompletowanie wszystkich jest wyczynem nie byle jakim. Wymaga wykazania się odpornością zarówno fizyczną jak i psychiczną. Kolejki, latanie po całym mieście w tą i z powrotem w poszukiwaniu kwater prowadzących, długie godziny wyczekiwania pod drzwiami, a w dodatku ostateczny termin składania indeksów do rejestracji zbliża się nieubłaganie. Wszystko zdaje się być niekończącym się koszmarem. Jednak najgorsza ze wszystkich jest świadomość że jak już uda się przejść całą procedurę pomyślnie to za 3 miesiące wszystko rozpocznie się od nowa i tak w kółko. 2 razy w roku przez całe 5 lat (w optymistycznej wersji).

Na przykład wczoraj spędziłem 3,5 godziny siedząc na podłodze w wąskim korytarzu tylko po to by usłyszeć “otrzymał pan ocenę niedostateczną” i dostać tłuste 2 do indeksu.

Dzisiaj na ten przykład postanowiłem że załatwię sobie wpis z przysposobienia bibliotecznego i bhp (potrzebności i użyteczności tych przedmiotów nie będę komentował). Najpierw trzeba było ustalić gdzie ów wymieniona biblioteka znajduję się. Oczywiście okazało się że aby do niej dotrzeć trzeba przebyć pół miasta i nawet nie ma co liczyć na jakiś autobus lub tramwaj. Po przebyciu kilometrów paru udało mi się w końcu dotrzeć. Potem już było z górki 15min zwiedzania całego budynku aby odnaleźć ten wymarzony pokój w którym otrzymam wpis. Tuż przed drzwiami przyjąłem pozycję pt “student mający nadzieję coś załatwić”, głowa pochylona, kolana ugięte, błagalne spojrzenie. Zduszą na ramieniu DELIKATNIE zapukałem i wszedłem. Uwaga zagadka ile zajęło pani z biblioteki złożenie podpisu w mym indeksie?

30 min, a dodatkowo konsultacji z dwiema osobami osobiście (oczywiście w danej chwili przebywających w najbardziej oddalonym zakątku budynku) oraz z jedną telefonicznie. Ostatecznie dzięki uprzejmości pracowników biblioteki udało się… połowicznie gdyż pozostało jeszcze bhp. Pewny siebie skierowałem swe kroki prosto do odpowiedniego pokoju w końcu rozkład budynku znałem już na pamięć, gdzie pocałowałem klamkę.

Następnym razem chyba podrzucę komuś indeks nie on się martwi. Teraz tylko gdzie znaleźć takiego frajera….

stu dęt - “Daj mi wpis”