Uderz w puchara

luty 18, 2008

Dziś jest dzień zwycięstwa. Codzienne problemy wyblakły i straciły na znaczeniu. Nadszedł czas świętowania. A najlepiej świętować oczywiście w stylu studenckim. Jak studenci świętują nie trzeba nikomu chyba tłumaczyć.

Nareszcie koniec sesji. Można spokojnie wrócić do sielskiego “studiowana”. Ludzie co to była za batalia konflikt na miarę wojny zimowej. Trzy długie tygodnie kilka zaliczeń tyleż samo egzaminów, kilkanaście poprawek, i kilkadziesiąt bezpowrotnie straconych godzin. Udało się przetrwać, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Część nie wytrzymała napięcia i będzie musiała opuścić swoją Alma Mater. Dla niektórych koszmar powróci za rok ze zdwojoną siłą. Paru jeszcze walczy, zabarykadowali się w dziekanacie i szykują się do ostatecznego rozrachunku. I na toast za ich zdrowie znajdzie się miejsce dziś wieczorem.

Napisz odpowiedź