Pasta di pomidore
marzec 3, 2008
Sławny makaron z sosem pomidorowym. Dawno dawno temu odkryty przez italiańczyków (vel makaroniarzy) zawiera w sobie wszystkie najlepsze cechy. Jest to danie tanie, łatwe i szybkie w przygotowaniu, pożywne i co najważniejsze smaczne.
Mimo że prawie każdy chociaż raz je przygotowywał to niestety większość osób zdaję się na sosy z torebki. Zupełnie nie słusznie gdyż sos przygotowany samodzielnie w domu smakuje o niebo lepiej a przygotowanie trwa tylko chwilę. Dlatego też postanowiłem przedstawić kilka swoich idei które mogą urozmaić to danie.
Podstawa to makaron stanowi on o 80% sukcesu. Dlatego warto w niego zainwestować i zamiast makaronu z biedronki tudzież tesco value za 1,20 kg kupić coś nieco lepszego. Najlepiej z pszenicy durum, taka odmiana specjalnie na makaron której największą zaletą jest to że się makaron nie skleja i ciężko go rozgotować. Kształt właściwie dowolny mogą to być długie nitki specjalnie do spaghetti albo świderki dobrze też sprawdzają się wszelkiego rodzaju kolanka itp . Przygotowanie : gotujemy dużo lekko osolonej wody i teraz mierzymy czas. Ja zazwyczaj gotuje 2x dłużej niż jest podane na opakowaniu tak aż makaron będzie miękki. Ktoś wymyślił że powinno się gotować al’dente czyli na pół twardo ja jednak nie daje wiary jakimś bezsensowym modom.
Kolej na bazę sosu. Tu możemy zastosować wersję podstawową : woda, zioła prowansalskie, sól, pieprz, przecier pomidorowy. Ekstra wypas : woda, zioła, sól, pieprz, świeże pomidory bez skórki, ząbek czosnku, zeszklona cebula, bazylia, oregano. Lub coś pośredniego. Niezależnie od wersji metoda przygotowania jest jedna. Wrzucamy do gara gotujemy parę minut aż do uzyskania pożądanej konsystencji dosypując do smaku tego i owego. Do sosu można dodać ketchup wtedy sos będzie bardziej słodki.
Łączymy sos z makaronem na talerzu posypujemy startym serem i uzyskujemy najprostsze spaghetti neapoli.
Aby uzyskać spaghetti bolognese dodajemy podsmażone na patelni mielone mięso.
Możliwie są też inne “wkładki” : smażona kiełbasa, parówki, konserwa turystyczna, co tam jest w lodówce i się jeszcze nadaje do spożycia. Smak sosu można też zmienić dodając np. pieczarek, papryki, marchewki z groszkiem, kukurydzę, oliwki, lub odrobinę chili.
I na koniec hit - Zapiekanka danie dotąd zarezerwowane dla restauracji możesz mieć na swoim stole za ułamek ceny. Jak to zrobić?
Wystarczy jakieś żaroodporne naczynie (ew dość plaski garnek) i pakować warstwami makaron, sos, ser, makaron, sos, ser itd na wierzch sporo sera. Potem na 30-40 min do piekarnika na 180c i gotowe.
Smacznego!
Zupka chińska smak curry
luty 12, 2008
Zupka chińska jest oczywiście żelaznym punktem w diecie każdego studenta, zawsze coś ciepłego a przy tym łatwego do przygotowania wszędzie i zawsze. Jednak dostępna jest w ograniczonej liczbie smaków. Szukając jakiejś odmiany od pomidorowej i rosołu postanowiłem zaeksperymentować z czymś dalekowschodnim.
Korzystając z rzekomej promocji kuchni tajskiej w lidlu zakupiłem zupkę o smaku curry. Cena dość wysoka jak na tego rodzaju przysmak (1.99) ale chociaż było od razu plastikowe do którego wystarczy nalać wody. Niestety producent po szczędził informacji za równo o sobie, na opakowaniu nie widniało na ten temat nic poza wyprodukowano dla lidl polska, więc nie dowiedziałem się czy zupka była tajska czy z Radomia. Widniał notomiast zapis o składzie z którego w ogólności wynikało że w środku mogą się znajdować śladowe ilości czegokolwiek i żeby nie być zaskoczonym jak by co.
W środku średnio jakoś mało makaronu a zapach jakiś taki dziwny, zupełnie nie jak tajski. Po zalaniu wrzątkiem i odczekaniu przepisowych 4 minut przystąpiłem do konsumpcji. Tu było już lepiej mimo że zupka miała tylko 1 papryczkę na 5 w skali ostrości to była dość ostra.
Ogólna ocena 2/5
+ coś inego
-cena
-mała ilość
Rada na przyszłość lepiej kupić starego wypróbowanego vifona o smaku kurczaka i dosypać curry wyjdzie na pewno lepiej